środa, 18 września 2013

Hej, mam dla was piosenki z Violetty wykonane przez dziewczynę zalogowaną na iSing!


Jakby coś, dziewczyna nie zna hiszpańskiego i po prostu wymyślala słowa. Profil dziewczyny na iSing ->>> http://ising.pl/oliwia0078


En mi mundo:



Te Creo:



Mam dla was kilka fajnych fragmentów z drugiego sezonu Violetty!






Rozdział czwarty

                                                  ROZDZIAŁ CZWARTY
Leon mnie dalej kocha? Nie mogę w to uwierzyć! Teraz mam trójkąt miłosny. Ja kocham Thomasa ale on mnie nie i Leon kocha mnie a ja go nie! A może jednak go kocham... Mam przez to mętlik w głowie muszę sobie wszystko przemyśleć. Poszłam do domu i zauważyłam, że tata i Angie się o coś kłócą, tylko o co? Tego nie wiem. Pobiegłam do pokoju i całe popołudnie myślałam o Leonie. Kiedy położyłam się spać znowu słyszałam Angie i tatę więc zakradłam się do kuchni żeby podsłuchać:
- Herman, między nami nic nie ma! Ten pocałunek był przez przypadek!- tłumaczyła się Angie
- Nie Angie. Nie udawaj, że pomiędzy nami nic nie ma!- wykrzyknął tata
Nagle do kuchni wleciała Jade
- O co chodzi, że"Pomiędzy nami nic nie ma" Herman?- oburzyła się Jade
- Dobra powiem całą prawdę. Ja i Angie się kochamy!- powiedział
-Co? To nie prawda!- wykrzyknęła Angie
Jade się rozpłakała i pobiegła do sypialni. Ja po cichu wymknęłam się do pokoju. Położyłam się. I myślę: Czemu Angie nie chce być z moim tatą? Przecież tworzą taką wspaniałą parę? 
Kiedy rano się obudziłam Angie nie było w naszym domu
- Tato, gdzie Angie?- zapytałam
- Wyprowadziła się- ze smutkiem na twarzy powiedział
- Czemu?
- Nie wiem Violetta...
Poszłam do studia i zastanawiałam się co powiedzieć Leonowi ale nie musiałam nic mówić. Weszłam do sali a tam Leon śpiewał Voy Por Ty i jakąś tak sama zaczęłam śpiewać z nim. To była taka magiczna chwila... Właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że kocham go i chcę z nim być. 
- Violetta, przepraszam, że tak wczoraj uciekłam po prostu emocje mnie uniosły.
- Rozumiem, Leon nie jesteś mi obojętny, kocham cię.
scena zejścia violetty i leona jest z drugiego sezonu ale ja wzięłam ten filmik tylko do sceny opowiadania
Byłam taka szczęśliwa, że Leon do mnie wrócił. Nie przejmowałam się Thomasem. 

           CIĄG DALSZY W PIĄTYM ROZDZIALE...





wtorek, 17 września 2013

Mój pierwszy post, nie opowiadanie :)

Tak więc odstąpiłam na chwilę od opowiadań i zaczęłam pisać posty. Mam też bloga z kuzynkami także o Violettcie, ale tam wszystko zgapiamy z innych blogów. Teraz chcę pisać sama, chcę być prawdziwą blogerką:)
Mam dla was kilka zdjęć Leonetty <3





 

Rozdział trzeci

                                                  ROZDZIAŁ TRZECI
...Postanowiłam się nie zadręczać, wzięłam drożdżówkę i i poszłam do studia. Powiedziałam sobie: "Thomas jest szczęśliwy z Francescą, ja nie będę przeszkadzała". 
- Hej Viola, co tam?- zapytała Cami
- Normalnie tak jak zawsze- odpowiedziałam- A u ciebie?
- Spoko. Pytam się, bo wiem, że Fran jest teraz z Thomasem. Jak to znosisz?
- Jest mi smutno, ale widzę, że są szczęśliwi.
- Aha, idziemy na zajęcia?
- Tak, chodźmy.
Poszliśmy na lekcję tańca Gregoria. Tańczyliśmy w parach które on wybrał. Ja tańczyłam z Leonem, Fran z Maxim, Cami z Thomasem, a Ludmila z Andresem.
Tańczyliśmy a ja nagle potknęłam się na Leona i go pocałowałam! Zawstydziłam się i uciekłam do łazienki. Nie wiedziałam co zrobić. Przyszła Camila przysłana przez Gregoria i powiedziała:
- Gregorio kazał Ci wrócić na lekcje
- Ale ja nie mogę, pocałowałam Leona!- odpowiedziałam
- Na serio?! Nikt tego nie widział!- powiedziała
-  Na prawdę...
- Kiedy on się zapytał czemu uciekłaś, to nikt nie wiedział o co chodzi. No właśnie to dlatego Leon był taki uśmiechnięty...- roześmiała się- Widocznie mu się podobało
- Nie, nie to tak nie może być
- Czemu, idealnie do siebie pasujecie
- Teraz nie wrócę na lekcje, powiedz, że się źle poczułam.
- Ok
Kiedy zadzwonił dzwonek, Leon od razu do mnie podeszedł do mnie
- Czemu uciekłaś?- zapytał Leon
- Źle się poczułam...- odpowiedziałam
- Nie, to przez ten pocałunek.
- Leon wyjaśnijmy sobie, między nami nic nie ma ja się tylko potknęłam i...
- Nie mów że między nami nic nie ma, ja ciebie kocham!- przerwał mi i pobiegł w inną stronę...
                           CIĄG DALSZY W 
                      CZWARTYM ROZDZIALE
 

sobota, 7 września 2013

Rozdział drugi

                                                         ROZDZIAŁ DRUGI
...Nie mogłam spać w nocy, ponieważ myślałam o tym, czy wybaczyć Francesce to, że zabrała mi Thomasa. Ale właściwie ona nie zabrała mi go, tylko po prostu on mnie już nie kocha. Leżałam na łóżku i myślałam. Był już poranek. Nie zjadłam śniadania tylko szybko pobiegłam do studia. Tam wpadłam na Leona
- Gdzie Ci się tak śpieszy? - zapytał Leon
- Muszę porozmawiać z Thomasem - odpowiedziałam
- Słyszałem,że się rozstaliście? 
- Tak, to prawda...
- Bo wiesz, ja nadal coś do Ciebie czuję
- Leon, najpierw chcesz się ze mną rozstać, a kiedy ja wreszcie ułożę sobie życie z Thomasem ty znowu wkraczasz. Pewnie tylko czekałeś aż Thomas ze mną zerwie albo ja z nim. Pewnie ty go czymś zaszantażowałeś żeby ze mną zerwał!
- Co?! Chyba jesteś za bardzo zapatrzona w siebie, powoli upodabniasz się do Ludmiły
- Dobra skończmy tą rozmowę
Poszłam poszukać Thomasa, ale nie spodziewałam się tego co zobaczę: Francesca obściskiwała się z nim! Nie spodziewałam się tego po niej, że jeden dzień po zerwaniu moim i Thomasa ona będzie robiła takie rzeczy!
Zza progu wyszła Ludmiła:
- I co pokrace nie układa się w życiu?
- Ludmiła po pierwsze nie wyzywaj mnie od pokrak, a po drugie to nie twoje sprawy co się dzieje w moim życiu, ok?
- Ja tylko stwierdzam fakty. Widzisz znudziłaś mu się. Każdemu znudziła się ta twoja słodka niewinność. Ludmi odchodzi! - pstryknęła palcem i odeszła jak to ona
Postanowiłam, że nie będę psuła tego związku ani mojej przyjaźni. Trudno się mówi, może Thomas to nie ten jedyny, a widać, że Francesca jest szczęśliwa.
Poszłam na lekcje Pabla
- Moi drodzy postanowiłem, że zaśpiewamy piosenkę dla domu dziecka w Bueno Saires- poinformował nas Pablo
- Ale jaką? - zapytała Camila
- Chciałbym żeby zaśpiewał ją każdy z Was- odpowiedział Pablo
- Może "Ven y Canta" - zaproponowałam
Wszyscy się zgodzili. 
Po lekcji odważyłam się porozmawiać z Francescą i Thomasem
- Słuchajcie, mam nadzieję, że stworzycie udaną parę tylko mam do was jedną prośbę...
- Jaką? - zapytał Thomas
- Chcę abyśmy byli nadal przyjaciółmi
- No jasne - odpowiedziała Francesca
Byłam trochę zła na siebie, że tak potraktowałam Leona. On miał rację. W tamtym momencie zachowywałam się jak Ludmiła oskarżając go o to. Tak więc poszłąm go przeprosić.
- Leon. Przepraszam, że oskarżyłam Cię o to czego nie zrobiłeś
- Ok nic się nie stało
Poszłam do domu. Tam usłyszałam jak tata kłóci się z Jade. Chodziło o to, że ta wredna małpa chciała przemeblować dom, a mój tata bronił mnie mówiąc, że ten dom to bardzo ważna pamiątka po Marii. Kiedy weszłam ucichli i tylko tata powiedział:" Nie i koniec". Poszedł do swojego gabinetu, a Jade wrednie na mnie spojrzała i powiedziała: " Ty dziewucho jedna!", poszła do pokoju i był spokój. Ja także poszłam do swojego. Zaczęłam oglądać zdjęcia mojej mamy. Łza poleciała i z oczu: " Czemu nie ma jej teraz przy mnie..."
Całą resztę dnia śpiewałam piosenki mamy.
Wieczorem nie mogłam zasnąć, myślałam cały czas o Thomasie. Za prawdę powiedziłąm mu i Francesce, że nie przeszkadza mi związek, ale tak na prawdę bolało mnie to...

Rozdział pierwszy

                                                      Rozdział pierwszy
Obudziłam się dzisiaj o szóstej. Miałam okropny sen o tym, że Thomas ze mną zerwał. Nie zasnęłam później. Na śniadanie zeszłam o ósmej. Jade chwaliła się jaka ona piękna i, że mój tata ma wielkie szczęście, bo ona jest w tym domu. Aż mnie mdli... Poszłam do studia.
Tam spotkałam Francesce. Opowiedziałam jej o moim snu. Zaczęłyśmy się śmiać na całe studio. Przyszedł Thomas i powiedział, że musimy porozmawiać. Tak więc opuściłam Fran i poszłam za nim
- Violetta, nie wiem jak ci to powiedzieć... - powiedział z zakłopotaniem Thomas
- O co chodzi? - zapytałam
- Przepraszam, ale musimy się rozstać
- Co? Ale dlaczego?!
- Zakochałem się...
- W kim?
- W Ludmile
- Że co?! - nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam- ale jak to możliwe, przecież ona jest wredna!
- Ona uświadomiła mi to, że ty dalej kochasz Leona, ja głupi nie widziałem tego.
- Ja go już nie kocham!
- Widzę jak się na niego patrzysz!
- Nie, proszę...
- Możemy zostać przyjaciółmi? - zapytał Thomas
Tak... - z niechęcią odpowiedziałam
Poszłam się wypłakać Fran
-Nie mogę w to uwierzyć, ale muszę Ci coś powiedzieć... - powiedziła Francesca
- Co?
- Bo Thomas nie zostawił Cię dla Ludmiły tylko dla mnie
Nie mogłam w to uwierzyć uciekłam do domu. Tata zauważył, że płaczę i zapytał:
- Co się stało?
Nie mogłam mu powiedzieć prawdy bo zabronił mi spotykać się z Thomasem
- Nic tylko wywróciłam się i... coś mi strzykło mi w plecach, teraz mnie strasznie boli
- Może pójdziemy z tym do lekarza
- Nie to minie...
- Ok ja będziesz czegoś potrzebować to zawołaj Olgę, ja jadę na spotkanie a ty się lepiej połóż, ok?
- Dobrze
Wiedziałam, że robię źle okłamując ponownie tatę, ale musiałam. 
Resztę dnia siedziałam zamknięta w pokoju i płakałam. Nie miałam się kumu wyżalić. Moja najlepsza przyjaciółka odebrała mi chłopaka.
Jednak Thomas miał trochę racji. Cały czas myślałam o Leonie... On też był taki chorobliwie zazdrosny...

piątek, 6 września 2013

Witam :)

Hejka zaczęłam pisać tego bloga. Znajdziecie tu opowiadania oraz posty  napisane przeze mnie. Mam nadzieję że będzie dużo wyświetleń :)